02.10.2009
02 pazdziernik- dzisiejsza akcja – dostałyśmy dramatyczne zgłoszenie o zagłodzonych psach, przywiazanych na łancuchach, bez bud, bez dostępu do wody. Dziewczyny były wczoraj zobaczyc jak wygląda sytuacja, pózno w nocy, psy byly agresywne i nikogo nie było, wiec przerzuciły tylko jedzenie przez ogrodzenie. Przy rzuciły sie na chrupki – i jadły bardzo łapczywie. Widziały dwa psy na łańcuchu, jeden nieżywy leżał w trawie , a z domu dochodziło szczekanie….
dzisiaj rano była akcja w asyście Policji - kiedy przyjechaliśmy na miejsce martwy psiak był już sprzatniety i nie udało się nam dowiedzieć co się z nim stało. Postanowilismy zabrać na razie tylko te dwa psy łancuchowe ponieważ były w najgorszym stanie - wyglądają jak rodzeństwo – to pies i suka, są własciwie identyczne. Poczatkowo mialy trafic do schroniska, ale ponieważ jest bardzo przepełnione i ze względu na zły stan psów – zdecydowałyśmy zabrac je do zaprzyjaźnionego hoteliku. Psy potrzebują dobrej karmy, aby uzyskac odpowiednia wagę. Obecną opiekunkę czeka też sporo pracy, zanim będą nadawać się do adopcji….
Psy nigdy nie byly na nic szczepione, nawet na wściekliznę, całe zycie spędziły przywiązane na łańcuchach , prowizoryczne schronienia (wnęka pod schodami i garaż – widoczne na zdjeciach) nie dawały ochrony przed zimnem. Wymagają socjalizacji, nie znają ludzi i zachowują sie agresywnie, ale mamy nadzieję, ze szybko się przyzwyczają. Podczas obdukcji weterynarz stwierdził zanik mieśni i tkanki tłuszczowej… Na zdjeciach nie widać tego zbyt dobrze, ale to chodzące szkielety…
Kobieta to typowa zbieraczka, oprócz tej zabranej dzisiaj dwójki ma jeszcze dwa inne psy – jamnikowatego samca (do odebrania) i białego młodego psiaka, który mieszka w domu. Poza tym ma również koty – kotki zostaną zabrane do sterylizacji (od razu zabrałysmy jedną, która akurat była) i kociątko – biało-czarnego malucha, który czeka na adopcję. Stan psów tłumaczyła brakiem odrobaczenia, twierdziła też, że regularnie dostaja jeść (karmi je głównie makaronem z mięsem) – stan psów wyraźnie temu zaprzecza!
Zwracamy sie do Państwa z ogromna prośbą o wsparcie finansowe na utrzymanie obu zabranych dzisiaj psów, naprawde nie mogliśmy ich tam zostawić – potrzebowały natychmiastowej pomocy- jeden z nich nie doczekał ratunku.
na zabranie czeka jeszcze ten piesek: