Sonia ma 5 lat, waży ok. 23 kg, jest mieszańcem (w którymś pokoleniu na pewno pomieszanym z jakąś myśliwską rasą). Jest suczką po sterylizacji i wszystkich wymaganych szczepieniach, bardzo towarzyską, przywiązującą się do ludzi, wierną, oddaną. Potrafi narobić hałasu kiedy trzeba, bo ma poczucie terytorium, na którym się znajduje. Lubi dzieci, natomiast nigdy nie mieszkała z innymi zwierzętami, więc trudno ocenić jej stosunek do innych czworonożnych domowników
Mamy nadzieję, że znajdzie się Ktoś o wielkim sercu, kto ulegnie tym wielkim psim oczom i zdecyduje się ją adoptować. W zamian Sonia na pewno odwdzięczy się psią przyjaźnią, oddaniem i wiernością na zawsze. Chcielibyśmy, żeby trafiła do dobrego domu, w którym spędzi swoje pieskie życie otoczona ludźmi i miłością.
16.09.2011
W ostatni weekend znaleźli się Państwo, chętni adoptować Sonię. Mieszkałaby w domu z ogrodem i miałaby towarzyszkę życia – suczkę o tym samym imieniu
. Niestety…. Nieznany stosunek do zwierząt okazał się nietolerancją. Nie jest to agresja bo suczka jest bardzo miła i spokojna do ludzi, pozwoli sobie zrobić dosłownie wszystko, nawet obcym osobom ale nie po drodze jej mieszkanie z innym psem. Sonia na zaczepki do zabawy przez suczkę tych Państwa reagowała pokazywaniem zębów i warczeniem co narastało z dnia na dzień.
W tym czasie poprzednia właścicielka zdążyła już wyjechać za granicę i los psa przestał ją obchodzić.
W tej sytuacji Sonia zostaje pod opieką fundacji. Jest to duży pies i znalezienie jej domu, choćby tymczasowego to dla nas nie lada kłopot. Obecnie Sonia przebywa w hoteliku, który niestety kosztuje a mamy tam już 3 psy
Ale nie to jest najważniejsze. Najgorsze jest to, że Sonia bardzo źle znosi te wszystkie zawirowania: przez 5 lat mieszkała z jedną panią w mieszkaniu, nagle została oddana i trafiła do obcych sobie ludzi a za kilka dni z super warunków u nowej rodziny została zabrana do hoteliku, gdzie siedzi w kojcu za kratami ;(
26.09.2011
Sonia znalazła Nowy Dom i kochających właścicieli; no bo jak ich inaczej nazwać kiedy Pani widząc po raz pierwszy Sonię zaraz się wzruszyła i rozpłakała
03.12.2011
Porzucona i zrezygnowana Sonia w nowym domu odzyskała wiarę w człowieka. Niestety… po raz kolejny jej psie serce spotkał zawód: nowi właściciele z powodu bardzo trudnej sytuacji życiowej nie mogą dalej opiekować się Sonią
Znów czeka ją hotelowy boks i samotność. Ile wytrzyma…? Przecież samotność tak boli…
Sonia u obecnych właścicieli może przebywać najdalej do 10 grudnia. Nie chcemy żeby trafiła do hoteliku.
19.01.2012
Do naszej kochanej Soni po raz kolejny uśmiechnął się los, trafiła do Nowych Właścicieli. Oby tym razem wszystko było w porządku i na zawsze miała ciepły, kochający dom i pełną miskę